RSS
 

Archiwum - Wrzesień 12th, 2014

Nasz parkinson

12 wrz

zmiana.php

Wszyscy co żyją z tą przypadłością to wiedzą,
Parkinson ten przechera, ma kolegę alzheimera.
Jak można powiedzieć śmiało,
Tych dwóch to się ze sobą dobrało.
Nic dla nich nie ma trudnego.
Alzheimer mówi przy rozstaniu.
Miałem Cię poczęstować kawą, ale zapomniałem.
Kolego nic takiego się nie stało, przecież i tak by się rozlało.
Muszą się cieszyć swą obecnością,
Choroby znoszą z godnością.
Dzięki za pomoc przyjaciół i osób trzecich.
Jesteśmy jeszcze na scenie życia.
No i tak to życie na złość chorobie, codziennie leci.
Nie pomogą żadne krople ani piguły.
Jak będziesz dla ludzi,
Potrzebujących pomocy obojętny i nieczuły.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Wiersze

 

Spotkanie 2

12 wrz

 

4645180images_007

Jesień z zimą się spotkały,
Tak sobie rozprawiały,
Co to one zrobić mogą,
Czym częstują swoich gości.
Jesień miodem poczęstuje,
Kwiatami stół wymości.
Zima lodu nie żałuje,
Przystroi gwiazdką śniegu.
Wiatr w gościnę wpadnie w biegu,
Liście z kątów powymiata,
Głośno krzyknie do widzenia,
Po cichu szepnie aby do wiosny
Potem do lata i do zobaczenia.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Wiersze

 

Jesień

12 wrz

images_014

Była wiosna, lato minęło
Teraz o tej porze jesień
Złotem sypnęła.
Szeleszczą liście pod stopami,
Muzykę jesieni w tych liściach słychać.
Tańczą w porywach wiatru w górę i w dół.
Wiatr jak szalony różne figury z liśćmi wywija,
Jakby chciał złapać nawet w pół.
Pozostałe co wiszą na drzewach.
Szumią cichutko sobie tylko,
Znane tango i tak do zimy, aż śnieg przysypie
Wtedy poddają się kwarantannie – zimowej grypie.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Wiersze

 

Zapoznanie z klubem

12 wrz

images

Moja przygoda z Klubem Seniora.
Zaczęła się przy kawie.
Zwykłe dzień dobry ja się Panu i Pani przedstawie.
Ta prosta wymiana grzeczności.
Zawiązała ze wszystkimi węzeł koleżeńskiej miłość.
A po jakimś czasie jak już wszyscy bliżej się poznali.
To nawet kilka par w naszym klubie.
Matrymonialne węzły zawiązali.
Miłość w urzędzie przy pieczętowali.
No i do dziś ta sielanka trwa.
Ona jest z nim, on też o nią dba.
Zaczęły się spotkania wspólne, wyjazdy nad morze.
Zaczęłam nowe życie.
Poznałam wiele pięknych rodzimych okolic.
Wyjazdy te były organizowane,
Przez zarząd Klubu Seniora z Polic.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Wiersze