RSS
 

Wizyta

30 lis

wiztya i ludzie czwiczący

Szron rozsypał się na nasze włosy,
Wzrok już nie taki, nasze ruchy spowolnione,
Nie patrzmy, te szczegóły to są rzeczy nieuniknione,
Spójrzmy na tą naszego życia, lepszą stronę.
Przecież każdy z nas na to zapracował.
Teraz z tego czerpiemy profity.
Mamy czas zadbać o wygląd znakomity.
Jak już wpadamy w taki wir.
Zaglądamy do kalendarza.
Gdzie mamy zapisane pozostałe wizyty.
Wizyta do lekarza rodzinnego to czysta przyjemność.
Lekarz nas informuje,
Wyglądamy pięknie troszkę jest nadwaga.
Na pewno jest dieta nie przestrzegana.
Wskazana jest gimnastyka dla pani, pana,
Wszelkiego rodzaju, ćwiczenia, kąpiele, spacerki.
Pani doktór mówi patrząc na nas z uśmiechem.
A ja wam seniorzy przez pozostałe,
Dolegliwości przejść pomogę.
Kto by się tak martwił o nas że aż słodko na duszy się robi.
Pani doktór nie wie że mamy,
Tańce z figurami tak że ćwiczenia mamy,
Dziękujemy za porady co nam pomagają.
Wszystkich serdecznie pozdrawiamy.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Wiersze

 

Dodaj komentarz