RSS
 

Babcia i Dziadek

20 wrz

Babcia i dziadek oboje już dosyć wiekowi,
Każdy miał już swych chorób bez liku na swoim liczniku,
Co raz to idą do swoich lekarzy,
Bo pożyć w zdrowiu im się marzy
Różnie to bywa raz lepiej
Innym razem są niepokoje.
Ale babcie tak już jakaś dolegliwość dopadła,
Że poszła do lekarza.
Pani doktor prosi żeby babcia usiadła,
I zaczęło się badanie gardła.
Pani doktor światełko zapaliła,
Do krtani zagląda i rzekła mądre słowa
Dam pani eliksir do płukania gardła.
Babcia już różne leki brała więc i to używała.
Nie pomagały żadne cuda
Z babcią było nieciekawie,
Dusiła się myślała, że to już koniec,
Że ostatnia godzina już blisko
Ale jakoś noc przeżyła,
Rano wpadł jej do głowy pomysł odlotowy
Przypomniała sobie że są różne napoje.
Babcia sobie Pepsi upatrzyła
No i na dwoje babka wróżyła
Wóz albo przewóz. chęci nabrała
I dziadkowi się zwierzyła że ma taki kaprys.
Dziadek jak tylko usłyszał żony zachcianki
Podreptał do sklepu jak wrócił
Nalał żonie Pepsi do szklanki
Babcia ze smakiem napój wypiła.
Sama się zdziwiła, że dusić się przestała i trochę ożyła.
Niby taka zwykła Pepsi,
A krtań na krótki czas się odmuliła
Teraz dalej babcia czeka na wizyty u lekarza,
Jaki będzie finał to się okaże.
Końca tej bajki jeszcze nie widać
Na lepsze nic nie wróży.
Bo na wizyty do lekarzy czeka się coraz dłużej…

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Wiersze

 

Dodaj komentarz