RSS
 

Archiwum - Listopad 22nd, 2015

Opętani

22 lis

Pisze słowa które są zebrane ze świata.
Kiedy człowiek niszczy człowieka
Brat zabija brata.
Nie dość że ziemia się trzęsie
Przez świat przepływa tsunami,
Niszczy to co jest, za nami i przed nami.
Dlatego, chciała bym napisać słowa łagodne,
Które w moim sercu się usadowiły.
Ale do przodu pchają się słowa,
Co tną jak ostrze piły
Może do kogoś echo tych słów dotrze.
Dla tego czy jesteś młody,
Czy też masz wiek dojrzały
Pokaż że jesteś dumny z Polski
Niech każdy przysporzy nam Polakom,
W świecie chwały.
Pokaż że jesteś dumny jak Polski Orzeł
Jak sokół śmiały.
Nie dajmy się zastraszyć tym opętanym szaleńcom
Co świat niszczą i burzą ład cały.
Co raz budzą się te siły nie czyste,
Jak bestie obłąkane, żądne zła,
Czy te potwory, co tylu ludzi krzywdzą nie mają dna?
Żądza zła w ich sercach ciągle harcuje.
A może dostali wskazówki z kosmosu, ci wybrańcy losu,
Żeby zniszczyć spokój w tym świecie.
Trzeba zatrzymać to zło, nie dajmy się cieszyć tym opętańcom.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Wiersze

 

Miłość na zakręcie

22 lis

Miłość, jest to uwierzyć w siebie i nie żałować tego,
Wtedy zobaczysz, światło i ciepło serca człowieka drugiego.
Mąż i żona, między nimi miłość była,
Teraz za zakrętem na trochę się gdzieś skryła.
Za kamieniem się schowała,
Była wielka teraz ze strachu zrobiła się blada cała.
Czekała co to będzie, cierpliwie wysłuchała te przykre słowa,
Postanowiła walczyć o swoje między zwaśnionymi od nowa.
Z dobrym słowem i wspomnieniami,
Stanęła miłość między zwaśnionym stronami,
Najpierw zaprosiła na pokoje, no i zaczęła się walka,
Miłość i zło, po środku tych dwoje, mąż i żona,
Kiedyś zakochani w sobie bez pamięci
Teraz już tak nie okazują tego mimo dobrych chęci.
Szala się przechyla, raz jest miłość ciężka
Za chwile waży tyle co skrzydła motyla.
Miłość miała złych przeciwników, tak w swym żalu okopanych,
Że słowa jak echo, odbijały się od ściany do ściany.
Nie można było otworzyć ich, serc, na dobro,
Żeby serca zagrały jednakową melodie,
Piosenki o tym co było, jak się razem dobrze żyło,
Ile jeszcze przed nami pięknych dni,
Jaki ważny i potrzebny jesteś dla mnie ty,
Mąż żonie powie szczerze,
Kochanie, jesteś bardzo potrzebna w moim życiu
Ja w twą miłość wierzyłem i wierze.
Dajmy szanse miłości, niech zło w naszych uczuciach nie gości.
Bo zło jak kornik atmosferę w domu toczy.
Miłość już dłużej nie wytrzymała popędziła do tych dwojga jak strzała,
Zaczęły się tłumaczenia, że każdy z nas z czasem się zmienia.
Mężu, spójrz na żonę trochę z dystansem i daj miłości szanse,
A ty żono uwierzysz wtedy w słowa jego.
Dalej będziecie płynąć po spokojnym oceanie życia.
Jeszcze macie wspólnie dużo chwil szczęścia do zdobycia.
Tak się kończy walka miłości i zła.
Nikt nam nie może zagwarantować, że nas nie spotka walka ta.
Dla tego miłość jest strażnikiem dobrego,
Żeby nas chronić od złego a życie dalej trwa.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Wiersze

 

Nocna pobudka

22 lis

Jest noc kładę się spać,
W mojej głowie, zaczynają się formować słowa.
Jakby z zaułka otwiera się nauka,
Jak niewidzialna ręka, zapisuje pojedyncze słowa,
Które formują się w zdania, gotowe do zapisania.
Jak od razu nie zapiszesz, to do rana nic nie znajdziesz
Tylko echo że coś było, pięknie się składało
Nawet jakiś sens miało,
A teraz na tej linii
W twojej głowie masz tylko ciszę.
Ja wieże w to, że czas za chwile otworzy tą nisze
I znów znajdę słowa,które z radością zapisze.
Bądź dobrej myśli, dlaczego masz być złej,
Pierwsza myśl jest pozytywna.
Nie ważne jest mieć dużo i pławić się w tym dobrobycie
Przecież możesz tak jak każdy, Przeżyć tylko jedno życie.
Sztuką jest mieć mało i dzielić się z każdym śmiało,
Żeby godnie każdy dzień przeżyć się udało.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Wiersze

 

Gość w domu

22 lis

Za oknem deszcz pada,
Świerki zielone, jak by łzami szczęścia skropione.
Widok, dla gościa co przy stole w pokoju siada, kojący.
Przy oknie stolik na którym, kryształowy wazon z kwiatami.
Patrząc na te kwiaty, oczy nasze przyciąga,
Pozytywnych kolorów kaskada.
Obok stolika, na dole stoi lampion ze świecą,
Stoi też kwiat, co ma serca skierowane
Na wszystkie strony, jak by chciał miłość rozdzielać.
Wciągu dnia, koty spacerują jak modele na wybiegu.
Wstąpią do sypialni pani swej,
Sprawdzą energie czy się dobrze czuje.
Pies też tego dogląda, chociaż cicho,
Ale wszystko obserwuje,
Czy jego pani pomocy nie potrzebuje.
Po długim namyśle
Jak wszystko jest sprawdzone pomyślnie,
Wychodzą z sypialni pani.
Wracają przez salon,
Wzrok wszystkich na kwiaty w wazonie się kumuluje.
Wtedy radość ze szczęściem się miesza.
Gość przy stole patrzy jak zaczarowany
Na zdjęcia stojące na komodzie,
Na których młode pokolenie gości.
Spogląda gość na ściany,
Na widok osób, twarzy dla niego nie znanych.
Znów wraca wzrokiem do stolika i kwiatów w wazonie,
Szczególnie do koloru tych kwiatów,
Które dają radość, ciepło i spokój.
A wieczorem można usiąść w fotelu,
Popatrzyć na płomień świecy
I w myślach fruwać na obłoku,
A w domu cisza, jak po burzy,
Taki jest tu błogi spokój.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Wiersze