RSS
 

Archiwum - Listopad, 2016

Dom Senior Wigor

02 lis

Wydaję się, że sobie radzisz.
Starości na grządkę młodości nie przesadzisz.
Niby patrzysz – a nie tak
Czytasz – nie zawszę rozumiesz.
Nie wiesz, czy to, co zapisane to są myśli twoje.
Wołasz SOS w ciemności nie mocy.
Modlisz się i szukasz pomocy.
Ciesz się, gdy w dobre ręce trafi twej codzienności karta.
Sztafeta dobroci w życie ruszyła, do Domu Seniora trafiła.
Po latach wyrzeczeń i życia trudzie,
czas nadszedł dla nas przeznaczony.
Za nami zostały zasiane zagony.
Nie ważne ile człowiek ma lat.
Ważne mieć obok siebie pozytywnych ludzi,
Którzy pomogą w potrzebie.
Takich co cieszy świat, słońce nawet zła pogoda,
to też jest życia osłoda.
Dziękujemy za Wigor gdzie się spotykamy,
jest to nasza oaza Seniora,tu serce swe zostawiamy.
Dziękujemy wszystkim-to święto
że z naszych skołatanych głów, ciężar codzienności zdjęto.
Cieszymy się, że piękne jest życie przed nami.
Pod nasze nogi czerwony dywan jest rozesłany.
My jak dzieci, o nasze korzenie życia się przewracamy.
Nad nami parasol miłości tkwi.                                                                                                                 Tu mamy otwarte cierpliwości drzwi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Wiersze

 

Starość na ramieniu

02 lis

Jak spotkasz ludzi na swej drodze,
czy jesteś młody, czy starszy.
Radości iskra niech między wami będzie
Zawsze jest to pomost miłości
Który łączy pokolenia
Nawet narody na całym świecie.
Miłość to słowo które ma wiele znaczeń
Jedno jest pewne,
za tym słowem, nie kryje się zło.
Miłość i uśmiech, to dobro
Które gniew zgasi wszędzie.
Nawet jak jesteś w podeszłym wieku,
Ciesz się i uśmiechaj do wszystkich człowieku.
Młode pokolenie na nowej,fali płynie
Wszyscy swoją wersie, życia mają.
Starość jak by od siebie odganiają.
Nie ma takiej bramy, żeby można powiedzieć,
Starości my się nie damy.
Dla każdego jest ten rozdział,starości na szykowany.
Zabierze ci zdrowie pomalutku.
Zamyka pamięci kramy, nie wiemy gdzie jesteśmy.
Podejrzewamy że ktoś nas śledzi.
Przecież to nic innego,
Tylko na naszym ramieniu starość siedzi.
Na twarzy rysuje nam siatkę, za którą młodość się kryje.
Uśmiech zabłądzi nie śmiały.
Powiesz wtedy przekornie ludzie się zmieniają
Lecz świat jest wspaniały.
Dzięki Bogu jeszcze na tym świecie żyję.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Wiersze